Operator londyńskiego lotniska Heathrow zakończył przegląd tego, które linie lotnicze obsługują który terminal. W 2028 roku pięciu przewoźników przeniesie się w nowe miejsce, a najwięcej emocji budzi rozdzielenie Delty i Virgin Atlantic, które do tej pory działały obok siebie.
Kto dokąd się przenosi
Według ogłoszonych wyników zmiany wyglądają następująco:
- Delta, Finnair i Japan Airlines przejdą z Terminala 3 do Terminala 4,
- China Southern przeniesie się z Terminala 4 do Terminala 5,
- LATAM przejdzie z Terminala 3 do Terminala 2.
Łącznie te linie obsługują blisko dwa miliony pasażerów rocznie, czyli poniżej 4% ruchu na Heathrow. Głównym celem jest odciążenie Terminala 3, drugiego pod względem natężenia ruchu, w którym szczególnie dużo samolotów odlatuje w godzinach szczytu.
Po co lotnisko robi taki przegląd
Rzecznik Heathrow tłumaczy, że takie analizy przeprowadza się zwykle raz na dziesięć lat, a poprzednia odbyła się w 2014 roku, razem z otwarciem Terminala 2. Chodzi o jak najlepsze wykorzystanie ograniczonej przestrzeni, większą odporność operacyjną i dopasowanie dostępnych mocy do popytu. Lotnisko chce też, by pasażerowie sprawniej się przesiadali, a przydział terminali odzwierciedlał zmieniające się sojusze i partnerstwa linii.
Wąskim gardłem Heathrow nie są dziś same terminale, lecz liczba startów i lądowań. Wciąż wraca temat trzeciego pasa, ale nawet jeśli projekt ruszy, zakończy się najwcześniej w 2039 roku.
Kto traci, a kto zyskuje
Najbardziej poszkodowani są Delta i Virgin Atlantic. Obie linie mają wspólne przedsięwzięcie (joint venture), a po zmianie będą w różnych terminalach. Pasażerowie Delty stracą dostęp do salonu Virgin Atlantic Clubhouse, a przesiadki staną się bardziej skomplikowane. Dyrektor generalny Virgin Atlantic Corneel Koster ostrzega: „Jeśli to się stanie, zapłacą za to konsumenci”. Zwraca też uwagę, że inne lotniska starają się łączyć partnerów w jednym miejscu, a Heathrow rozdziela ich po ponad dekadzie wspólnej obecności.
Z drugiej strony British Airways i China Southern, które także łączy joint venture, znajdą się w Terminalu 5, co ułatwi podróżnym przesiadki. Autor oryginalnego opracowania ocenia, że to dodatkowo wzmacnia pozycję British Airways. Finnair i Japan Airlines tracą z kolei dostęp do dobrych salonów w Terminalu 3, bo oferta w Terminalu 4 jest słabsza. Dla LATAM, które nie ma na Heathrow dużej obecności, przenosiny do Terminala 2 nie powinny być dużą zmianą.
Co to oznacza dla podróżnych z Polski
Zmiany wejdą w życie dopiero w 2028 roku, więc na razie nie trzeba niczego planować inaczej. Wśród pięciu wymienionych przewoźników nie ma żadnej linii z Polski, ale Heathrow to jeden z głównych węzłów przesiadkowych w Europie, a wielu Polaków korzysta z niego w drodze do Ameryki czy Azji. Warto więc pamiętać, że podróż z przesiadką przez Londyn może w przyszłości wymagać zmiany terminala, a to oznacza więcej czasu na dojście i kontrolę.
Z perspektywy ubezpieczeniowej ważne jest, na jakim bilecie lecisz. Przy jednej rezerwacji obejmującej cały przelot odpowiedzialność za nieudaną przesiadkę zwykle ponosi przewoźnik. Gdy kupujesz osobne bilety, ryzyko spada na ciebie, a ubezpieczenie turystyczne nie zawsze pokrywa koszty spóźnienia na kolejny lot. Przed zakupem polisy sprawdź w ogólnych warunkach ubezpieczenia (OWU), jak traktowane są opóźnienia i utrata połączenia, a także czy polisa obejmuje opóźniony bagaż. Przy osobnych biletach zostaw sobie duży zapas czasu na przesiadkę.
Źródło: One Mile at a Time – „Heathrow Airport Terminal Shake-Up: Delta & Virgin Atlantic Are The Losers”








